Jak przygotowuję podobrazie?

Jak przygotowuję podobrazie przed malowaniem obrazu?

W tym krótkim, konkretnym wpisie chcę Wam pokazać jakie czynności wykonuję przed rozpoczęciem malowania każdego nowego obrazu. Pewnie część z Was myśli, że wystarczy postawić podobrazie na sztaludze i zacząć malowanie… Nie, nie, nie tak szybko.

Dlaczego podobrazie lniane?

Po pierwsze kupuję podobrazie lniane. Dlaczego lniane, a nie bawełniane? To już jest temat na kolejny wpis…
Najczęściej jest ono owinięte w folię termokurczliwą i posiada w zestawie komplet klinów rozporowych. Standardowo jest ono też pokryte uniwersalnym gruntem akrylowym w kolorze białym.

Widzimy tutaj podobrazie malarskie, które będzie przygotowywane do malowania. Jest jeszcze zapakowane w folię ochronną.

Gruntowanie podobrazia

Po rozpakowaniu go z folii i po wbiciu klinów rozporowych pokrywam je dodatkowo trzema warstwami gruntu akrylowego, tak dla bezpieczeństwa. Mam wtedy pewność, że jest to zrobione dokładnie i po wyschnięciu warstwa gruntu jest równomiernie rozłożona i odpowiednio gruba.

Kliny rozporowe

Kliny rozporowe służą do tego, aby płótno na podobraziu było wystarczająco mocno naciągnięte. Oczywiście trzeba je wbijać z umiarem. Nie za lekko, nie za mocno 🙂

Widzimy tutaj jak należy wbijać kołki rozporowe do ramy podobrazie, aby je naciągnąć.Widzimy tutaj puszkę z gesso malarskim potrzebnym do zagruntowania podobrazia, aby się na nim lepiej malowało.

Zawieszka

Kolejną czynnością jest przymocowanie zawieszki z tyłu podobrazia tak, aby bezpośrednio po wyjęciu gotowego obrazu z pudełka można było zawiesić go w przeznaczonym dla niego miejscu na ścianie. W tym celu używam poniższych rzeczy:

Widzimy tutaj gwoździki i uchwyty metalowe potrzebne do zawieszenia gotowego obrazu na ścianie.
A tak wygląda efekt końcowy:

Tutaj widzimy jak należy przymocować uchwyt do podobrazie za pomocą gwoździ.

Podsumowanie

Podsumowując. Te trzy czynności, czyli:

  • dodatkowe zagruntowanie podobrazia,
  • odpowiednie wyregulowanie jego napięcia klinami rozporowymi,
  • przymocowanie zawieszki

dają mi pewność, że gotowy obraz będzie bardzo długo cieszył oczy swojego właściciela, a ja nie będę miał żadnych problemów z płótnem podczas malowania obrazu.

Właśnie na tak przygotowanych podobraziach lnianych powstają wszystkie moje obrazy olejne. Jeśli ciekawi Cię jak dbać o obraz olejny w domu, żeby służył przez wiele lat, przeczytaj mój poradnik o pielęgnacji. A jeśli zastanawiasz się ile kosztuje oryginalny obraz olejny i co składa się na cenę, odpowiedź znajdziesz tutaj. Zapraszam też do galerii – każdy obraz to jedyny egzemplarz, namalowany na trwałym płótnie lnianym.

Zobacz dostępne obrazy olejne

6 komentarzy do “Jak przygotowuję podobrazie przed malowaniem obrazu?”

  1. Dzień dobry. Mam bawełniane podobrazia zagruntowane przez sprzedającego. Czy powinnam je jeszcze 2 lub 3 razy zagruntować? Jeśli tak, to czym najlepiej?

    1. Ernest Możdżeń

      Dzień dobry.
      Ja osobiście gruntuje dodatkowo takie gotowe podobrazia 2 razy. Chodzi o to, że są one zagruntowane z reguły maszynowo, czyli od czasu do czasu może się trafić podobrazie z jakimś miejscem „niedogruntowanym”. Drugi plus dla mnie jest taki, że dzięki gruntowaniu można sobie jeszcze bardziej wygładzić strukturę płótna (takie właśnie preferuję).
      Ja używam gruntu uniwersalnego (Gesso firmy Renesans).

  2. Witam.
    Mam pytanie odnośnie klinów naciągających płótno w podobraziu: czy je się zdejmuje, a jeśli tak to kiedy?
    Pozdrawiam – Marek

    1. Ernest Możdżeń

      Witam.
      Klinów się nie zdejmuje. Służą one do ponownego naprężenia płótna w razie gdyby się poluzowało z czasem (powiedzmy po kilku miesiącach/ latach). Po prostu w razie potrzeby dobija się je mocniej.
      Pozdrawiam.

    1. Ernest Możdżeń

      Witam Pani Klaudio.
      Zawieszki znalazłem np. tutaj http://www.szal-art.pl/akcesoria_1861 (trzeba tam wybrać rozmiar „Duża”) albo na allegro można wpisać w wyszukiwarkę „zawieszka krokodylek” i znajdzie pani duży ich wybór. Ja wybieram te z gwoździkami, nie śrubkami.
      A mocowanie jest bardzo proste. Wystarczy przybić zawieszkę w odpowiednim miejscu na podobraziu tymi gwoździkami. I proszę się nie bać o wytrzymałość tych zawieszek, bo wieszałem na nich już obrazy wielkości metr na metr i spokojnie sobie wiszą…
      Kolejny plus tych zawieszek jest taki, że można nimi łatwo „wypoziomować” obraz przesuwając je lekko w lewo lub w prawo.
      Pozdrawiam.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *